środa, 28 grudnia 2011

Co jeść, żeby nie przytyć?

Młodzież chce ładnie wyglądać, ale ich siedzący tryb życia i złe nawyki żywieniowe prowadzą do poważnych problemów z wagą, a rezultacie - do kompleksów.
Dieta dla młodzieży opiera się na takich samych zasadach, co każda dobra dieta. Jemy pięć posiłków dziennie o tych samych porach. Muszą one być urozmaicone.

Nie powinno zabraknąć w nich przede wszystkim witamin, bo wpływają na wszystko, i białka, jako ważnego budulca kości. Trzeba też pamiętać o piciu 1,5 l wody dziennie.

- Niezwykle ważny jest także ruch. Nie od czasu do czasu, ale codziennie. Nie musi być to wyczynowy sport, ale na przykład umiarkowany trucht, spacer. I rzecz najważniejsza - ograniczajmy dziecku dostęp do komputera.

Niech nie przesiaduje przed nim całe dnie. Wystarczą dwie godziny dziennie - radzi Julita Krawczyk, dietetyk z Naturhouse w Gorzowie. W diecie nastolatków nie powinno zabraknąć świeżych warzyw i owoców, a także pieczywa z pełnego ziarna. Do szkoły na drugie śniadanie najlepsza będzie więc kanapka z chudą wędliną i warzywami.
Białko i wapń

- Nauczmy nasze dzieci jedzenia ryb. Powinny zjadać je przynajmniej dwa razy w tygodniu. Ryba świetnie wpływa na pracę mózgu. Poprawia jego ukrwienie i usprawnia procesy poznawczo-myślowe - tłumaczy J. Krawczyk.

Ryby są źródłem pełnowartościowego i łatwo przyswajalnego białka. Tłuszcz zawarty w rybach jest jedynym zdrowym tłuszczem zwierzęcym. Składa się w dużej mierze z kwasów tłuszczowych wielonienasyconych, np. Omega-3. Do 18. roku życia młodzi powinni też wypijać dziennie dwie szklanki mleka - ze względu na zawarty w nim wapń, który jest ważnym materiałem budulcowym dla kości. Wybierajmy jednak mleko odtłuszczone lub 1,5-procentowe.
Wzdęte, czyli... nadpobudliwe

Wykluczmy z diety dziecka całkowicie fast foody, czipsy, napoje gazowane.
- Także coca-colę light, którą tak bardzo lubią młodzi. Ma w sobie dużo chemii, przede wszystkim zawiera benzoesan sodu. Po wypiciu coli dzieci są wzdęte i nadpobudliwe. Wybierajmy raczej soki bez cukru.

Najlepsze będą gotowe jednodniowe lub przyrządzone przez nas w domu - mówi dietetyczka. To samo dotyczy słodyczy. Jeśli nasz nastolatek bardzo je lubi, przekonajmy go do czekolady gorzkiej
Dwie, trzy kostki dziennie na pewno nie zaszkodzą. Świetne są też suszone owoce i owoce w ogóle, np. słodkie winogrona. W zupełności zaspokoją apetyt na coś słodkiego. Młodzież w wieku 14-19 lat, bardzo aktywna fizycznie, powinna zjadać dziennie: chłopcy - 2200 kcal, dziewczęta - 1800 kcal; natomiast mniej aktywnym wystarczy - chłopcom - 2000 kcal, dziewczętom - 1600 kcal.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz